Jak dobrać kolczyki do fryzury
Jak dobrać kolczyki do fryzury: rozpuszczone włosy, kok, kucyk i krótkie cięcie
Mam kolczyki, które pięknie wyglądają w pudełku, a po założeniu niemal całkowicie znikają pod włosami. Zdarza się też odwrotnie. Delikatne sztyfty, które zwykle wydają się bardzo spokojne, przy gładko związanym koku nagle stają się wyraźnym elementem stylizacji.
Dlatego kolczyków nie dobieram wyłącznie do ubrania. Patrzę również na fryzurę, długość włosów oraz to, ile przestrzeni pozostaje wokół twarzy. Gdy wiem, jak dobrać kolczyki do fryzury, łatwiej mi zdecydować, czy wybrać małe koła, kolorowe kamienie, długie zawieszki czy prostą perłę.
Nie chodzi o sztywne zasady. Ta sama para może dobrze wyglądać z kilkoma fryzurami. Warto jednak wiedzieć, dlaczego przy jednych włosach jest doskonale widoczna, a przy innych sprawia wrażenie zbyt ciężkiej albo całkiem ginie.
Rozpuszczone włosy potrzebują kolczyków, które nie znikają
Przy rozpuszczonych włosach najmniejsze kolczyki często pozostają niewidoczne. Dotyczy to szczególnie włosów długich, gęstych i ciemnych. Drobny złoty sztyft może pojawiać się tylko przy ruchu głowy, a cienki bigiel łatwo wplątuje się w pasma.
Do rozpuszczonych włosów najchętniej wybieram:
- średnie koła,
- krótkie kolczyki z jasną perłą,
- kolorowe kamienie,
- gładkie metalowe formy,
- niezbyt długie kolczyki na zamkniętych biglach.
Kolczyki nie muszą być bardzo duże. Ważniejsze, aby odcinały się od koloru włosów i miały prostą, dobrze widoczną formę.
Przy ciemnych włosach pięknie wyglądają perły, masa perłowa, jasna ceramika, złoto i pastelowe kamienie. Blond włosy dobrze pokazują granat, śliwkę, turkus, ciemną zieleń oraz srebrne elementy. Przy rudych i kasztanowych włosach lubię oliwkę, krem, stare złoto, granat oraz głęboki fiolet.
Kolczyki do długich, prostych włosów
Proste włosy tworzą gładkie tło, ale jednocześnie mogą przykrywać ucho. Jeśli noszę je rozpuszczone, wybieram kolczyki widoczne poniżej linii płatka.
Dobrze sprawdzają się:
- średnie lub większe koła,
- podłużne kolczyki z jedną zawieszką,
- krople z kamieni,
- geometryczne elementy,
- perły na krótkim łańcuszku.
Unikam bardzo delikatnych, długich łańcuszków, jeśli mam na sobie sweter, szalik albo płaszcz. Włosy i kilka warstw ubrania łatwo je plączą. Zamiast tego wybieram krótszą konstrukcję, na przykład pojedynczy kamień na biglu albo gładką metalową zawieszkę.
Jeśli chcę pokazać mniejsze kolczyki, zakładam włosy za jedno ucho. Ten prosty sposób sprawia, że perła albo kolorowy sztyft stają się widoczne, choć fryzura nadal pozostaje rozpuszczona.
Falowane i kręcone włosy lubią prostsze formy
Fale i loki same mają dużo ruchu oraz objętości. Bardzo dekoracyjne kolczyki mogą się w nich zgubić albo niepotrzebnie konkurować z fryzurą.
Przy kręconych włosach wybieram najczęściej:
- gładkie koła,
- większe sztyfty,
- krótkie kolczyki z jednym kamieniem,
- proste zawieszki ze stali,
- wyraźne ceramiczne elementy.
Ważna jest także konstrukcja. Kolczyki z wieloma cienkimi łańcuszkami, otwartymi ogniwkami i drobnymi haczykami łatwo zaczepiają o loki. Znacznie wygodniejsze są gładkie powierzchnie i zamknięte zapięcia.
Jeśli włosy mają dużo objętości, kolczyki mogą być trochę większe. Bardzo drobne elementy tracą wtedy proporcje. Nie oznacza to jednak, że muszą być ciężkie. Duże koła ze stali chirurgicznej mogą wyglądać wyraziście, a jednocześnie pozostać lekkie.
Kok odsłania całą biżuterię przy twarzy
Przy koku każdy kolczyk staje się znacznie bardziej widoczny. Dotyczy to zarówno gładkiego, wysokiego upięcia, jak i luźnego koka z kilkoma pasmami przy twarzy.
Do gładkiego koka pasują:
- większe koła,
- geometryczne kolczyki,
- nieregularne perły,
- krótkie kolczyki z kamieniami,
- dłuższe, ale lekkie zawieszki.
Jeśli fryzura jest bardzo uporządkowana, lubię przełamać ją czymś mniej idealnym. Nieregularna perła, ręcznie szkliwiona ceramika albo kamień o naturalnym rysunku sprawiają, że całość nie wygląda zbyt formalnie.
Przy luźnym koku wybieram kolczyki trochę spokojniejsze. Sama fryzura ma już miękki i swobodny charakter, dlatego dobrze uzupełniają ją małe koła, perłowe sztyfty albo krótkie kolczyki na biglach.
Wysoki kucyk pozwala założyć bardziej wyraziste kolczyki
Kucyk odsłania szyję i uszy, ale jest mniej formalny niż kok. Dobrze współpracuje więc z biżuterią codzienną, sportową i bardziej kolorową.
Do wysokiego kucyka zakładam:
- średnie złote lub srebrne koła,
- kolorową ceramikę,
- krótkie kolczyki z kamieni,
- większe sztyfty,
- proste zawieszki w geometrycznych kształtach.
Jeśli kucyk jest bardzo gładki, kolczyki mogą być mocniejszym akcentem. Przy luźno związanych włosach i pasmach wokół twarzy wolę krótsze formy, które nie będą wplątywały się we włosy.
W tej fryzurze dobrze wyglądają również kolczyki asymetryczne. Mogą różnić się długością albo zawieszką, pod warunkiem że łączy je kolor metalu, kamień lub wspólny motyw.
Niski kucyk i spinki wymagają uwzględnienia dodatków we włosach
Niski kucyk, klamra lub ozdobna spinka także stają się częścią stylizacji. Jeśli spinka jest duża, połyskująca albo kolorowa, kolczyki powinny z nią współpracować.
Nie muszą mieć identycznego koloru. Wystarczy subtelne nawiązanie:
- złota spinka i złote koła,
- perłowa klamra i perłowe sztyfty,
- szylkretowa spinka i kolczyki w karmelowej ceramice,
- srebrna klamra i labradoryt na stalowym biglu.
Przy bardzo ozdobnych akcesoriach do włosów wybieram niewielkie kolczyki. Duża klamra, mocna apaszka we włosach i długie kolczyki mogą razem wyglądać zbyt ciężko.
Krótkie włosy pokazują nawet niewielkie kolczyki
Przy krótkich włosach ucho zwykle pozostaje odsłonięte, dlatego nawet mały sztyft jest dobrze widoczny. To daje dużą swobodę, ale jednocześnie każdy detal ma większe znaczenie.
Dobrze wyglądają:
- drobne perły,
- małe kolorowe kamienie,
- zestawy kilku sztyftów,
- niewielkie koła,
- kolczyki o ciekawym geometrycznym kształcie,
- asymetryczne pary.
Przy bardzo krótkim cięciu można potraktować kolczyki jak główny element przy twarzy. Większe koła albo dłuższa zawieszka nie konkurują wtedy z włosami i są doskonale widoczne.
Z drugiej strony właśnie krótkie włosy pięknie pokazują delikatną biżuterię. Mały ametyst, perła albo prosty złoty sztyft nie znikają, lecz tworzą spokojny detal.
Bob i włosy do ramion mogą zahaczać o kolczyki
Włosy kończące się na wysokości żuchwy lub ramion często uderzają dokładnie w kolczyki. Dlatego nie zawsze najlepiej sprawdzają się przy nich długie i ruchome modele.
Do boba wybieram:
- sztyfty,
- koła kończące się powyżej linii włosów,
- krótkie kolczyki z jedną zawieszką,
- gładkie formy bez wielu łańcuszków,
- ceramikę i kamienie na stabilnych bazach.
Jeśli włosy są założone za uszy, można wykorzystać większe kolczyki. Przy fryzurze opadającej na twarz wybieram element o mocniejszym kolorze lub wyraźnym połysku.
Szczególnie dobrze wygląda tu kontrast. Ciemny bob pokazuje jasne perły i złoto, natomiast jasne włosy dobrze podkreślają granatowe, zielone i śliwkowe kamienie.
Grzywka zmienia ilość miejsca wokół twarzy
Grzywka zajmuje część przestrzeni nad oczami, dlatego przy bardzo dekoracyjnych kolczykach twarz może wyglądać na mocno otoczoną dodatkami.
Przy pełnej grzywce wybieram zwykle:
- małe koła,
- proste sztyfty,
- krótkie krople,
- delikatne perły,
- jeden wyraźny kolor bez rozbudowanej formy.
Przy grzywce na bok można pozwolić sobie na więcej. Dobrze wygląda asymetria, szczególnie jeśli jedno ucho pozostaje bardziej odsłonięte. Można założyć różne kolczyki albo jeden bardziej dekoracyjny element po stronie widocznej spod włosów.
Nie dokładam wtedy bardzo mocnego naszyjnika tuż pod szyją. Grzywka, wyraziste kolczyki i krótka kolia mogą stworzyć zbyt ciasną ramę wokół twarzy.
Kolczyki do fryzury z apaszką albo opaską
Opaska, turban lub apaszka we włosach wprowadzają kolor oraz dodatkowy wzór. Biżuteria nie powinna konkurować z nimi o uwagę.
Do wzorzystej apaszki wybieram:
- złote albo srebrne koła,
- perłowe sztyfty,
- gładkie metalowe formy,
- jeden kamień w kolorze obecnym na materiale.
Jeśli opaska jest jednolita, kolczyki mogą być bardziej dekoracyjne. Granatowa opaska dobrze wygląda ze złotem i perłami, oliwkowa z kremową ceramiką, natomiast śliwkowa z ametystem albo jasnym labradorytem.
Unikam jedynie dokładnego powtarzania wszystkich kolorów apaszki w biżuterii. Jeden wspólny odcień w zupełności wystarczy.
Jak dobrać kolor kolczyków do włosów
Nie kieruję się zasadą, że określony kolor włosów wymaga konkretnego metalu. Znacznie ważniejszy jest kontrast oraz to, czy kolczyki są widoczne.
Do ciemnych włosów
Dobrze wyglądają:
- perły,
- masa perłowa,
- jasna ceramika,
- złoto,
- turkus,
- błękit,
- kryształ górski.
Bardzo ciemne kamienie mogą zniknąć, chyba że mają wyraźną złotą lub srebrną oprawę.
Do blond włosów
Ładnie odcinają się:
- granat,
- śliwka,
- zieleń,
- koral,
- srebro,
- stare złoto,
- ciemniejsza ceramika.
Delikatne złoto także może wyglądać pięknie, choć daje bardziej subtelny efekt.
Do rudych i kasztanowych włosów
Pasują:
- oliwka,
- granat,
- krem,
- bursztyn,
- turkus,
- stare złoto,
- fiolet.
Ciepłe brązy mogą zlewać się z włosami, dlatego dobrze dodać im jaśniejszą perłę albo metalową przekładkę.
Do siwych i srebrnych włosów
Bardzo dobrze wyglądają:
- wyraziste złoto,
- granat,
- bordo,
- szmaragdowa zieleń,
- czysta biel,
- masa perłowa,
- ametyst.
Srebrna stal tworzy spokojny, spójny efekt, natomiast złoto daje mocniejszy kontrast.
Materiał kolczyków ma znaczenie dla włosów
Niektóre kolczyki są piękne, ale ich konstrukcja sprawia, że stale zaczepiają o włosy. Najczęściej problem powodują:
- niedomknięte ogniwka,
- odstające końcówki drutu,
- cienkie łańcuszki,
- ostre metalowe elementy,
- haczyki i ażurowe zawieszki.
Przy rozpuszczonych włosach wybieram gładkie powierzchnie i dokładnie zamknięte łączenia. Stal chirurgiczna dobrze sprawdza się w prostych kołach, sztyftach oraz bazach na biglach. Gold filled pozwala stworzyć lekkie, delikatne kolczyki z perłą lub kamieniem.
Ceramika także może być wygodna, jeśli element jest niewielki i dobrze osadzony. Większe ceramiczne formy noszę raczej do upiętych włosów, żeby nie uderzały o pasma przy każdym ruchu.
Kolczyki do fryzury i okularów
Fryzura to nie jedyny element znajdujący się przy twarzy. Jeśli noszę okulary, sprawdzam również szerokość ich zauszników.
Przy dużych oprawkach i rozpuszczonych włosach najlepiej sprawdzają się:
- sztyfty,
- małe koła,
- krótkie kolczyki,
- proste formy bez ruchomych łańcuszków.
Przy cienkich oprawkach i związanych włosach mogę wybrać większy model. Zawsze jednak kilka razy zakładam oraz zdejmuję okulary, żeby upewnić się, że nie zahaczają o biżuterię.
Trzy pary kolczyków, które pasują do większości fryzur
Gdybym miała stworzyć małą, praktyczną kolekcję, wybrałabym trzy różne modele.
Małe sztyfty
Perła, masa perłowa, kamień albo prosta metalowa forma. Pasują do koka, kucyka, krótkich włosów i rozpuszczonych pasm założonych za ucho.
Średnie koła
Są dobrze widoczne przy rozpuszczonych włosach, ale nadal wygodne przy upięciu. Mogą być wykonane ze stali chirurgicznej w kolorze złotym albo srebrnym.
Krótkie kolczyki z jedną zawieszką
Kamień, perła lub ceramika na prostym biglu. Dają więcej koloru niż sztyfty, ale nie plączą się tak łatwo jak bardzo długie modele.
Z tych trzech par można zbudować zestawy do większości codziennych fryzur.
Czego unikam przy dobieraniu kolczyków do włosów
Najbardziej zależy mi na wygodzie. Nawet piękne kolczyki nie mają sensu, jeśli przez cały dzień wyciągam z nich włosy albo poprawiam przekrzywioną zawieszkę.
Unikam przede wszystkim:
- długich łańcuszków przy gęstych, rozpuszczonych włosach,
- ostrych elementów przy lokach,
- bardzo ciężkich kolczyków do gładkiego upięcia,
- dużej liczby ozdób przy grzywce i opasce,
- kolczyków kończących się dokładnie na linii boba,
- rozbudowanych form zahaczających o okulary.
Przed wyjściem poruszam głową, zakładam płaszcz i poprawiam włosy. Jeśli kolczyki od razu zaczynają przeszkadzać, zmieniam je na prostszy model.
Jak dobrać kolczyki do fryzury bez rezygnowania z własnego stylu
Fryzura może pomóc pokazać biżuterię, ale nie powinna całkowicie decydować o jej wyborze. Długie włosy nie oznaczają, że zawsze trzeba nosić duże koła. Krótkie cięcie nie wymaga wyrazistych zawieszek. Każdy z tych efektów można odwrócić.
Patrzę przede wszystkim na to, czy kolczyki są widoczne, wygodne i nie zaczepiają o włosy. Przy rozpuszczonych pasmach wybieram prostsze, trochę większe formy. Kok i kucyk pozwalają pokazać perły, ceramikę oraz dłuższe zawieszki. Krótkie włosy świetnie eksponują nawet mały kamień.
Kiedy wiem, jak dobrać kolczyki do fryzury, częściej korzystam z całej swojej kolekcji. Niektóre modele wystarczy założyć przy włosach spiętych, inne pokazać poprzez odsłonięcie jednego ucha. Czasem nie trzeba kupować nowych kolczyków. Wystarczy zmienić fryzurę, aby te dobrze znane wyglądały zupełnie inaczej.
