Biżuteria do pracy po wakacjach

Biżuteria do pracy po wakacjach

Biżuteria do pracy po wakacjach – wygodne dodatki, które nie są nudne

Powrót do pracy po urlopie ma swój własny rytm. Nagle znowu pojawiają się poranki z budzikiem, bardziej uporządkowane ubrania, spotkania i wiele godzin spędzonych przy biurku. Nie mam wtedy ochoty od razu wracać do sztywnych, bardzo formalnych stylizacji. Wolę stopniowo zamieniać wakacyjne dodatki na biżuterię, która pasuje do pracy, ale nadal ma trochę koloru i lekkości.

Dobra biżuteria do pracy nie powinna przeszkadzać podczas pisania na klawiaturze, rozmów telefonicznych ani zakładania marynarki. Jednocześnie nie musi być niemal niewidoczna. Wystarczy dobrze dobrać wielkość, materiał i jeden ciekawszy detal.

Co dla mnie oznacza wygodna biżuteria do pracy

Wygoda w biżuterii biurowej nie oznacza wyłącznie małych rozmiarów. Liczy się również to, jak ozdoba zachowuje się podczas całego dnia.

Zwracam uwagę na kilka rzeczy:

  • czy bransoletka nie uderza o blat,
  • czy kolczyki nie zahaczają o słuchawki,
  • czy naszyjnik nie plącze się z identyfikatorem,
  • czy zawieszka nie chowa się pod kołnierzykiem,
  • czy zapięcie nie uwiera po kilku godzinach.

Najbardziej praktyczne są dla mnie dodatki, które zakładam rano i przestaję o nich myśleć. Mogą być widoczne, jednak nie powinny wymagać ciągłego poprawiania.

Kolczyki do pracy nie muszą kończyć się na zwykłych sztyftach

Małe sztyfty są bezpiecznym wyborem, ale nie jedynym. Do pracy dobrze sprawdzają się także niewielkie koła oraz krótkie kolczyki na biglach.

Najchętniej wybieram:

  • perłowe sztyfty,
  • niewielkie koła ze stali chirurgicznej,
  • krótkie kolczyki z jednym kamieniem,
  • małe elementy ceramiczne,
  • gładkie geometryczne formy.

Jeśli często rozmawiam przez telefon albo korzystam ze słuchawek nausznych, unikam szerokich i długich kolczyków. Nawet lekki model może po kilku godzinach naciskać na ucho.

Przy związanych włosach dobrze wygląda trochę mocniejszy kolor. Zielony jadeit, granatowy sodalit albo ceramiczna kulka w odcieniu śliwki potrafią ożywić prostą koszulę lub marynarkę.

Naszyjnik do koszuli, swetra i prostego topu

Naszyjnik najłatwiej dopasować wtedy, gdy wiem, jaki dekolt będzie miał strój. Do rozpiętej koszuli wybieram cienki łańcuszek zakończony niewielką zawieszką. Przy okrągłym dekolcie lepiej wygląda krótki naszyjnik, który kończy się wyraźnie nad linią materiału.

Do pracy najczęściej noszę:

  • cienki łańcuszek z perłą,
  • niewielką zawieszkę z masy perłowej,
  • prosty naszyjnik z jednym kamieniem,
  • delikatny model z drobnych koralików,
  • krótki łańcuszek ze stali chirurgicznej.

Jeśli ubranie ma już ozdobne guziki, wiązanie albo wzór, wybieram bardzo spokojny naszyjnik. Natomiast do gładkiego swetra lub koszuli mogę założyć coś bardziej wyrazistego, na przykład zawieszkę z ceramiki albo większy kamień.

Nie lubię naszyjników, które kończą się dokładnie na brzegu dekoltu. Zawieszka raz znajduje się na tkaninie, a chwilę później pod nią. Znacznie lepiej wygląda model wyraźnie krótszy albo dłuższy.

Bransoletki przy komputerze wymagają trochę rozsądku

Bransoletki są dla mnie najtrudniejszą częścią biżuterii do pracy. Ładnie wyglądają przy podwiniętym rękawie, ale źle dobrane potrafią przez cały dzień stukać o biurko.

Przy komputerze najlepiej sprawdzają się:

  • cienkie bransoletki łańcuszkowe,
  • modele z drobnych kamieni,
  • bransoletki na dobrze dopasowanym sznurku,
  • niewielkie perły,
  • gładkie elementy bez dużych zawieszek.

Unikam kilku luźnych bransoletek na ręce, którą obsługuję myszkę. Jeśli mam ochotę na większy zestaw, przekładam go na drugi nadgarstek.

Dobrze działa również połączenie zegarka z jedną cienką bransoletką. Zestaw wygląda dopracowanie, ale nie utrudnia codziennych czynności.

Stal chirurgiczna jako baza biżuterii do pracy

Do codziennego noszenia bardzo praktyczna jest stal chirurgiczna. Dobrze sprawdza się w kolczykach, łańcuszkach, bransoletkach oraz drobnych zawieszkach. Jest trwała, łatwa w pielęgnacji i pasuje zarówno do bardziej formalnych, jak i swobodnych ubrań.

Stal w srebrnym kolorze wybieram najczęściej do:

  • granatu,
  • chłodnej szarości,
  • błękitu,
  • czerni,
  • białych koszul.

Z kolei stal w złotym kolorze dobrze wygląda z:

  • kremem,
  • beżem,
  • brązem,
  • oliwkową zielenią,
  • ciepłym różem,
  • karmelem.

Nie traktuję tych połączeń jak sztywnej zasady. Pomagają jednak szybko stworzyć zestaw, kiedy rano nie mam czasu na długie zastanawianie się nad dodatkami.

Gold filled, gdy chcę bardziej subtelnego złotego efektu

Elementy gold filled dobrze pasują do delikatnej biżuterii noszonej w pracy. Cienki łańcuszek, niewielkie kolczyki lub subtelna bransoletka wyglądają elegancko, ale nie przesadnie odświętnie.

Gold filled szczególnie lubię łączyć z:

  • perłami,
  • jasnym labradorytem,
  • kwarcem różowym,
  • zielonym jadeitem,
  • masą perłową.

Takie zestawienia pasują do koszul, lekkich swetrów i marynarek. Jednocześnie nie wyglądają jak formalny komplet zarezerwowany na ważne spotkanie.

Jak wprowadzić kolor do biżuterii biurowej

Biżuteria do pracy nie musi ograniczać się do złota, srebra i białych pereł. Kolor można wprowadzić w niewielkiej ilości, bez tworzenia bardzo wakacyjnego efektu.

Najłatwiej wybrać jeden akcent:

  • kamień w kolczykach,
  • kolorową zawieszkę,
  • bransoletkę z drobnych koralików,
  • pojedynczy ceramiczny element,
  • jeden sznur niewielkich kamieni.

Pod koniec lata dobrze wyglądają kolory, które nadal są świeże, ale już trochę spokojniejsze. Sięgam wtedy po oliwkę, granat, śliwkę, zgaszony błękit, karmel oraz krem.

Do jasnej koszuli mogę założyć bransoletkę z zielonego jadeitu. Do granatowej sukienki pasują perły albo jasna ceramika. Natomiast przy beżowej marynarce dobrze wygląda bursztyn, bronzyt lub ciepłe złoto.

Biżuteria handmade w stylizacji do pracy

Ręcznie wykonana biżuteria może bardzo dobrze pasować do biura. Nie musi być duża ani mocno kolorowa. Wystarczy, że ma ciekawą fakturę albo jeden nietypowy detal.

Dobrym wyborem będą:

  • kolczyki z jedną nieregularną perłą,
  • cienka bransoletka z kamieni,
  • naszyjnik z niewielką ceramiką,
  • subtelna zawieszka na prostym łańcuszku,
  • mały zestaw drobnych koralików w jednym kolorze.

Biżuterię handmade lubię zestawiać z klasycznymi elementami. Bransoletka z kamieni dobrze wygląda przy prostym zegarku. Ceramiczne kolczyki można połączyć z cienkim naszyjnikiem ze stali. Dzięki temu całość nie jest ani zbyt formalna, ani przesadnie swobodna.

Trzy zestawy biżuterii do pracy

Do białej koszuli i jeansów

Wybrałabym średnie złote koła, cienki naszyjnik z masą perłową oraz jedną bransoletkę z drobnego jadeitu. Zestaw jest prosty, ale ma wyraźny charakter.

Do marynarki i gładkiego topu

Pasują małe sztyfty, krótki łańcuszek z kamieniem oraz zegarek z delikatną bransoletką. Jeśli marynarka ma metalowe guziki, powtórzyłabym ich kolor w biżuterii.

Do dzianinowej sukienki

Założyłabym niewielkie kolczyki na biglach, dłuższy naszyjnik z jedną zawieszką i zrezygnowałabym z kilku bransoletek. Dzianina jest już miękka i wyrazista, dlatego dodatki mogą mieć prostą formę.

Biżuteria na spotkanie nie musi oznaczać formalnego kompletu

W dniu ważnego spotkania nie zakładam automatycznie kompletu z identycznym naszyjnikiem, kolczykami i bransoletką. Znacznie lepiej czuję się w zestawie, który jest spokojny, ale nie wygląda zbyt oficjalnie.

Mogą to być:

  • perłowe kolczyki i prosty złoty łańcuszek,
  • małe koła i naszyjnik z jednym kamieniem,
  • gładkie sztyfty oraz delikatna bransoletka handmade.

Jeśli ubranie ma klasyczny krój, pozwalam sobie na jeden bardziej osobisty detal. Może to być nieregularna perła, ciekawa ceramika albo kamień w kolorze, który lubię.

Czego nie noszę do pracy

Nie rezygnuję z żadnego stylu na stałe, jednak niektóre elementy zostawiam na wolny dzień albo wieczorne wyjście.

Podczas pracy unikam:

  • ciężkich kolczyków,
  • bardzo długich naszyjników przy identyfikatorze,
  • szerokich bransoletek przy klawiaturze,
  • ostrych zawieszek zahaczających o dzianinę,
  • dużej liczby elementów wydających dźwięk,
  • biżuterii wymagającej ciągłego poprawiania.

Jeśli dodatek przeszkadza mi po pierwszej godzinie, prawdopodobnie nie będę chciała założyć go ponownie do pracy, niezależnie od tego, jak dobrze wygląda.

Mała kolekcja biżuterii do pracy wystarczy na wiele stylizacji

Nie potrzebuję osobnej szkatułki biurowej. Wystarczy kilka elementów, które łatwo ze sobą łączyć:

  • para prostych sztyftów,
  • niewielkie koła,
  • cienki naszyjnik,
  • zawieszka z kamieniem lub perłą,
  • jedna delikatna bransoletka,
  • jedna bardziej kolorowa ozdoba.

Z takiego zestawu mogę tworzyć różne połączenia do koszul, sukienek, swetrów i marynarek. Kolorowy element noszę wtedy, gdy prosty strój potrzebuje ożywienia. Z kolei gładka stal lub perła dobrze sprawdzają się przy bardziej wzorzystych ubraniach.

Biżuteria do pracy powinna pasować do prawdziwego dnia

Najlepsze dodatki do pracy nie są ani całkowicie niewidoczne, ani przesadnie dekoracyjne. Powinny pozwalać swobodnie pisać, rozmawiać przez telefon, zakładać marynarkę i przejść po pracy na spotkanie bez konieczności zmiany całej stylizacji.

Dla mnie dobrze dobrana biżuteria do pracy to kilka wygodnych elementów oraz jeden detal, który sprawia, że strój nie jest anonimowy. Czasem będzie nim zielony kamień, innym razem perła albo niewielkie złote koła. Ważne, żeby biżuteria pasowała nie tylko do ubrania, ale również do tego, jak naprawdę wygląda mój dzień.

You Might Also Like